24 października 2007

parę słów o tym co ostatnio pijam:)

YERBA MATE - wysuszone, zmielone liście ostrokrzewu paragwajskiego, niekiedy również świeże, przygotowane do robienia naparu popularnego głównie w krajach Ameryki Południowej. Mate jest podawana w naczynkach - zwanych matero, mate lub guampa. Mate może być wykonane z tykwy lub z drewna - np. Palo Santo. Guampa jest to naczynie zrobione z rogu wołu. Po odpowiednim przygotowaniu naczynia można umieścić w nim bombillę - służącą do picia, często posrebrzaną lub pozłacaną metalową rurkę (słomkę) zakończoną sitkiem. Następuje moment zalania wodą. Musi być to koniecznie woda lekko ostudzona (70-80°C). Napar można uzupełniać nawet do kilkunastu razy, aż nie straci swojej mocy. Picie mate jest swoistym rytuałem, w Ameryce Południowej wita się nią nawet nieznanego przybysza. Mate pite jest podczas spotkań rodzinnych lub w gronie przyjaciół. Jedna z osób podejmuje się serwowania, napełnia guampę i przekazuje ją jednej z osób. Ta wypija cały napar i oddaje gospodarzowi, żeby uzupełnił naczynie i podał kolejnej osobie. Indianie Guarani piją napar z liści ostrokrzewu paragwajskiego od czasów prekolumbijskich, aby oczyścić krew, wzmocnić włosy, zwiększyć odporność organizmu, zwalczyć zmęczenie i zredukować stres.
/tekst z pl.wikipedia.org/

Cóż mogę dodać:). Po paru latach picia 4 kaw dziennie (ze względu na niskie ciśnienie) mogę powiedzieć, że po
pierwszym zasmakowaniu yerby
nawet nie miałam ochoty na kawę:). Mniam, pycha:)! Z boku strony znajduje się
link do forum gdzie można dowiedzieć się więcej na temat tegoż cuda:) or
az link do sklepu z yerbą. A jakby ktoś chciał posmakować to zapraszam do mnie:).

A wygląda to tak:


















I moje ulubione:

9 komentarzy:

barf pisze...

To jak Karolinko sobie usiadziesz na kibelku to ja Ci powiem: nic na sile:) pozdr;)

nie_ja1 pisze...

Wiesz, nie uważam aby sprawy duchowe, które są sprawami indywidualnymi każdego człowieka i jego wolną wolą mogły być porównywane z fizjologiczną potrzebą. To kolosalna różnica! Ale jeśli chcesz o tym pogadać to zapraszam na GG-numer znasz:). A jeśli już zaczęliśmy nie na temat to mogę to podczepić do posta bo i yerba działa bardzo dobrze na te sprawy także nie mam większego problemu:)

barf pisze...

Po 1 nie uwazam ze sprawy wiary sa do konca sprawa indywidualna.

po 2 mam nadzieje ze zauwazasz to iz piszac w taki sposob podnosisz poziom naszej rozmowy... ja jestem otwarty bylebys mi pozniej nie uciekla mowiac ze nie zastanawialas sie nad czyms takim...:)
pozdrawiam serdecznie;)

nie_ja1 pisze...

A ja uważam że to sprawa jak najbardziej indywidualna-konkretniej chodzi mi o wybór wiary, że każdy sam decyduje w co i w kogo chce wierzyć. Nie można do tego zmusić-owszem można podpowiedzieć, zasugerować swoją opinię, zdanie ale nie zmusić:). A poza tym..Jak patrzę na dawne czasy:), zauważyłam że to Ty uciekasz od czasu kiedy opuściłeś pewne miejsce, w którym byłeś..

barf pisze...

ale my Karolinko mowimy o czyms innym:) Ty mowisz o WYBORZE a ja o przezywaniu juz wybranej wiary:) uwazam ze wybor winien w 100% być dobrowolny i jest to decyzja kazdego czlowieka, ale to w jaki sposob przezywa sie swoja wiare jak ja wyraza itd to juz nie jest tylko prywatna sprawa po SVII mialo miejsce zjawisko (wg mnie negatywne poniekat, zwlaszcza uwzgladniejac kontekst mentalności zachodniej) jakim jest uprywatnienie wiary... i to jest wg mnie bledna postawa:)
pozdrawiam serdecznie:)

nie_ja1 pisze...

Wiesz, uważam że skoro wierzysz to musisz się zgadzać z tym co postanawia Kościół, SVII:). Także widzisz, jest to prywatna sprawa bo jeśli się nie zgadzam z wieloma rzeczami jakie przedstawia mi moja wiara to coś jest nie tak. W dalszym ciągu zapraszam na GG-jeśli chcesz bo temat postu mija się z tymi komentarzami

barf pisze...

To ze coś przyjmuje jako wlasne nie znaczy ze od razu a być prywatne: malarz obrazuje swoj stan emocjonalny w danej chwili (cos prywatnego) i pokazuje to innym na wystawie (upublicznienie) poza tym to co wewnetrzne (prywatne) musi ulec uzewnetrznieniu a to zewnetrzne winno miec ugruntowanie w tym co wewnatrz inaczej wychodzi dziwny dualizm...

pytanie: co dla Ciebie jest wazniejsze? dyskutowac na temat czy dyskutowac wogole? ja odpowiedzialem na Twoj wpis u mnie;P

pozdr:)

Anonimowy pisze...

No proszę, czerwona Cruz de Malta jest też jedną z moich ulubionych mate... :) Pozdrawiam.

base pisze...

Kochani jesli Wam malo informacji o yerbie zapraszamy
yerba mate

kazda informacja na temat yerby jest cenna :)